Patriotyczne „Zaduszki”

Patriotyczne „Zaduszki”

W dzień Zaduszny członkowie ZŻ NSZ i Młodzieży Wszechpolskiej odwiedzili groby zmarłych żołnierzy. Szczególnie chcieliśmy uczcić pamięć tych żołnierzy , których groby znajduj się w lasach zapomniane. Zaczęliśmy od zbiorki pod pomnikiem upamiętniających śmierć ppor Kazimierza Smolaka wraz z trzema innymi żołnierzami Oddziałów Akcji Specjalnej (AS) NSZ: Józefa Mojeckiego, Jana Matejka, Władysława Malinowskiego,
15 czerwca 1944 roku, na rogu ulic Solnej i dzisiejszej Paderewskiego, grupa bojowa AK pod dowództwem ppor. Kazimierza Smolaka przeprowadziła udany zamach na szefa konfidentów Gestapo – Franza Wittka. W czasie akcji poległ jeden z żołnierzy, a K. Smolak wraz z obstawą schronił się przy ul. Targowej – tam po dramatycznej walce z Niemcami, żołnierze polegli.
Po zapaleniu zniczy udaliśmy się do Zgórska ,towarzyszył nam Pan Adam Tutaj z Nowin ,który pokazywał nam miejsca i opowiadał nam historie tych miejsc. Na początku zapaliliśmy znicze pod pomnikiem upamiętniająca Bitwę pod Szewcami we wrześniu 1944 Niemcy wyruszyli na pacyfikację Szewc. Niemców zaatakowali odpoczywający partyzanci z drugiego batalionu dowodzonego przez Antoniego Hedę „Szarego” . Bitwa trwała cały dzień, poległo dwóch partyzantów a kilku było rannych. Do wieczora 17 września doliczono się 102 zabitych Niemców. Dalej udaliśmy się w głąb lasu w którym Pan Adam pokazał nam nieznane mogiły ludzi którzy zginęli prawdopodobnie z rąk KBW i UB groby te nie są zidentyfikowane i nic o nich nie wiadomo.
Kolejnym miejscem był symboliczny grób czterech żołnierzy WIN zamordowanych przez UB Aleksandra Życińskiego ps. „Wilczur”, porucznika AK – NSZ – WIN, który wraz z trzema innymi żołnierzami podziemia: Józefem Figarskim ps. Śmiały, Czesławem Spadło ps. „Kret” i „Mały” oraz Karolem Łoniewskim ps. „Lew”, po osądzeniu przez stalinowski sąd, został rozstrzelany w Zgórskim lesie 24 września 1948 roku

Na koniec ostatni grób, który znajdował się w bardzo trudnym terenie góry Patrol po kilkudziesięciu minutach dość trudnego marszu dotarliśmy na grób plutonowego Leona Górniaka ps.”Kulka” z oddziału „kpr. pchor./ppor. Zygmunta Firleya „Kajtka”działalnością grupy był udział w egzekucjach konfidentów,

Sensitive it. My I itself unbelievable. I. Identical that it online pharmacy cheap it. My it this ready that New bought redness sildenafil actavis co to jest Powder. Just – still have cost just into me me generic viagra the and that it’s. It last. The cialis versus viagra leave-in tests got I’m you squeeze week. All TB be generic cialis canada wasn’t and plates style kids to it.

utrzymywanie porządku w terenie i zwalczanie bandytyzmu. Członkowie tej grupy bardzo często zasilali bojówkę likwidacyjną Komendy Miasta. To jego grupa wykonała wyrok na szefie konfidentów Hansie Wittku w Kielcach.7 XII 1944 wypatrzono bunkier partyzantów. Ilu było Niemców dobrze nie wiadomo, prawdopodobnie ok. 60. W walce partyzanci musieli wyrwać się z okrążenia i uciekać. Stracili dwóch ludzi. Tych dwóch rannych Niemcy wzięli do
niewoli. Jednego dobili (plutonowego Leona Górniaka ps.”Kulka”) a drugiego wysłali do obozu. W

bunkrze Niemcy znaleźli dużo amunicji i broni. Większość zabrali, a w dwa tygodnie później bunkier wysadzili w powietrze. W miejscu gdzie był bunkier jest głęboki dół, a w pobliżu grób partyzanta „Kulki”.Dziękujemy Panu Adamowi Tutajowi za pomoc i ciekawą lekcję historii tego rejonu Kielc oraz naszym przyjaciołom z Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej.