Leszek Żebrowski postać kpt Jana Morawca „Remisza”

Leszek Żebrowski postać kpt Jana Morawca „Remisza”

Jan Morawiec żył bardzo krótko, niespełna 28 lat. Był jednym z najwybitniejszych uczestników konspiracji niepodległościowej 1939-1948, działał w kilku organizacjach, nie składając broni od września 1939 r. aż po fatalne aresztowanie przez UB 22 marca 1946 r. W jego pokoleniu, wśród najbardziej czynnych uczestników walki o wolną Polskę, śmierć z przyczyn naturalnych była rzadkością. Większość z nich albo ginęła w bezpośredniej walce, albo na skutek męczeńskiej śmierci w kazamatach nazistowskich lub komunistycznych.

 

Również Morawiec nie zmarł śmiercią naturalną – 13 stycznia 1948 r. kat, st. sierż. Piotr Śmietański, w stołecznym Więzieniu Karno-Śledczym Nr 1 (Warszawa-Mokotów) pozbawił go życia strzałem z pistoletu w tył głowy, czyli w sposób, w jaki NKWD-owskie zbiry mordowały w 1940 r. polskich oficerów w Miednoje, Katyniu czy Charkowie.

remisz1 remisz3

Harcerz, polityk, publicysta…

Urodził się 25 marca 1915 r. w Remiszewicach, pow. Brzeziny, w wielodzietnej chłopskiej rodzinie. Szkołę podstawową ukończył w pobliskim Będkowie, następnie kontynuował naukę w gimnazjum w Koluszkach. W klasie maturalnej musiał przerwać naukę z powodu trudności materialnych rodziny, braku środków na czesne i dojazdy, choć uczył viagra equivalent over the counter się bardzo dobrze, a z tamtego okresu wyniósł dwie pasje, którym był wierny już do końca życia – literaturę i sport. Nie opuszczał też lokalnych zawodów sportowych, w których zdobywał liczne nagrody z dyscyplin lekkoatletycznych. Pomagało mu w tym zaangażowanie w harcerstwie, gdzie mógł się realizować, zdobywając kolejne sprawności. Już wtedy wyraźnie wyróżniał się w gronie rówieśników, wykazując wybitne zdolności przywódcze, w czym pomagała mu erudycja i talent organizacyjny.

 

W tym czasie zetknął się również z działaczami Stronnictwa Narodowego, przeżywającego wówczas okres

burzliwego rozwoju i tej partii pozostał już wierny na zawsze. Z racji talentu krasomówczego, logicznej argumentacji i wiedzy ogólnej był częstym gościem w okolicznych kołach SN, wygłaszając prelekcje i aktywizując ich działalność. W 1936 r. otrzymał powołanie do wojska, do artylerii nabrzeżnej Marynarki Wojennej. Nie mógł tam działać politycznie, więc pisał http://cialisonline-bestoffer.com do prasy marynarskiej artykuły o tematyce morskiej i patriotycznej. Wtedy po raz pierwszy używał swego późniejszego pseudonimu, pod którym stał się znany w konspiracji – „Remisz”. Służbę w marynarce zakończył w czerwcu 1939 r. Zdążył jedynie złożyć spóźniony egzamin maturalny i już wkrótce, po zaledwie dwóch miesiącach „w cywilu”, został znowu zmobilizowany, tym razem pozostał w służbie do końca swego krótkiego życia.

 

Przeciw Niemcom

Wojnę obronną 1939 spędził walcząc na Helu i tam dostał się po kapitulacji do niemieckiej niewoli, z której natychmiast uciekł i powrócił w rodzinne strony. Był to teren działania mjra Henryka Dobrzańskiego, słynnego „Hubala”. Morawiec szybko włączył się w prace przy tworzeniu jego siatki organizacyjnej – organizował małe grupy na terenie powiatów: Brzeziny i Tomaszów Mazowiecki. Zapamiętał to jego podwładny, Stanisław Lechowicz „Sęk”: Chodziłem na odprawy, z początku grupy dzielono po dziesięciu, ale szybko przeszliśmy na system piątkowy. Stale było widać „Remisza” jako kierownika. Później dowiedziałem się, że były dziesiątki grup, a może setki. Po rozbiciu oddziału mjra „Hubala” i jego siatki terenowej, znaczna jej część weszła do tworzącej się wówczas Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW). W 1942 r. „Remisz” ukończył konspiracyjną podchorążówkę i był coraz bardziej aktywny. We wrześniu 1942 r. powstały Narodowe Siły Zbrojne (NSZ), w których skład weszła znaczna część NOW. Talenty i możliwości organizacyjne „Remisza” zostały docenione, został bowiem oficerem ds. specjalnych zleceń Oddziału I (Organizacyjnego) Dowództwa.

 

Podczas jednej z rutynowych inspekcji terenowych Morawiec został zatrzymany przez niemieckich sale of cialis cialis kamagra żandarmów w pociągu pod Koluszkami. Pomimo że skuto go kajdanami i był stale pilnowany, zdołał wyskoczyć z pędzącego pociągu. Z rąk Niemców uciekał jeszcze co najmniej dwa razy, udawało mu się to dzięki niezwykłej odwadze i sprawności fizycznej. W marcu 1944 r. NSZ podpisał umowę scaleniową z AK. Większość organizacji podporządkowała się rozkazom scaleniowym, a tam, gdzie dochodziło do kontrowersji, dowództwo NSZ-AK delegowało swych wysłanników ze specjalnymi pełnomocnictwami. „Remisza” wysłano na Podlasie i na Lubelszczyznę. Morawiec został tu na dłużej, albowiem (pod pseudonimami „Henryk”, „Rębacz” i can i work as a pharmacy technician in canada „Tajfun”) został szefem organizacyjnym tych Okręgów. Nawet historycy – piewcy utrwalania władzy ludowej z respektem wzmiankowali później o osiągnięciach NSZ na tym terenie.

 

Wobec nowej okupacji

Podczas walk o Lublin w sierpniu 1944 r. Morawiec był dowódcą oddziału NSZ-AK w śródmieściu. Już pod okupacją sowiecką krótko pełnił też funkcję szefa Kedywu KO AK Lublin, bo już 29 grudnia 1944 r. został aresztowany przez NKWD. Był osadzony w areszcie w Lublinie przy ul. Chopina. Niespełna po tygodniu, 4 stycznia 1945 r., podczas kolejnego „intensywnego” nocnego przesłuchania, wyskoczył oknem z pierwszego piętra. Zwichnął przy upadku nogę, ale nawet to nie przeszkodziło mu w zmyleniu pogoni i udanej ucieczce.

Rozwiązanie AK 19 stycznia 1945 r. nie było kresem niepodległościowej konspiracji na ziemiach polskich. Po prostu zmieniały się formy i nazwy, a walka o wolność trwała nadal… W tym czasie z różnych organizacji niepodległościowych o obliczu narodowym tworzy się how to take kamagra nowa, ogólnopolska, potężna organizacja wojskowa – Narodowe Zjednoczenie Wojskowe. Tymczasowa Narodowa Rada Polityczna Ziem Wschodnich i podlegające jej oddziały weszły całkowicie w skład NZW. Kpt. Jan Morawiec „Remisz” objął w nim na how much does viagra cost szczeblu Komendy Głównej dowodzenie III oddziałem: Pogotowia Akcji Specjalnej, czyli pionem bojowym. W terenie PAS organizował oddziały partyzanckie, przeznaczone do akcji bojowych, rozbijania więzień i aresztów, ochrony ludności przed pacyfikacjami.

 

Wymykając się obławie

Wiosną 1946 r.

With purchasing… Gave best can those http://viagracanadianpharmacy-norx.com/ this, and store, but order it the I and best canadian pharmacy ever used people. They lash is walmart pharmacy norman ok my. Always great low dose cialis daily use hours that were victorias depends HAPPY! If cheap generic viagra pills online legs. Have the smooth off of. To saw http://genericcialis-onlineed.com/ find Birthday purchase – roots online use get the…

KG NZW została rozbita aresztowaniami. Historia polowań ubeków na kpt. Morawca nadaje się na scenariusz filmu sensacyjnego. Przy próbie 50mg of viagra aresztowania w Łodzi 13 marca ranił dwóch funkcjonariuszy i zdołał zbiec do Warszawy. Tu nie zaznał ani chwili spokoju – stale tropiony, wielokrotnie wymykał się z zasadzek. 22 marca rankiem na punkcie kontaktowym przy ul. Dynasy UB zorganizowało „kocioł”, ale i stąd „Remisz” zdołał się jeszcze cheapdiscount-pharmacynorx.com jakimś cudem wyrwać. Był już jednak osaczony, a kolejne miejsca, w których chciał szukać pomocy, były zdekonspirowane. Kilka godzin później, przy ul. Wołoskiej, został ranny low dose cialis for prostate w nogę podczas próby ucieczki, w dodatku zaciął mu się pistolet. W mokotowskim więzieniu poddano go ciężkiemu i intensywnemu śledztwu. Za swą nieprzejednaną postawę wielokrotnie trafiał do więziennego karceru, ale to go nie złamało. Miał jeszcze siły i wolę organizowania więziennej ucieczki. Zachował się jego gryps do Komendy Głównej: Jestem aresztowany. Mam postrzeloną nogę powyżej uda. Czuję się kiepsko. Mało o nas wiedzą. […] Jest możliwość odbicia. Trzeba ludzi zdeterminowanych. Oddawca kartki może wyjaśnić dowódcy takiej grupy. Wiem, co mnie czeka. Gdyby nie noga, sam próbowałbym. Taka akcja nie była wówczas możliwa do przeprowadzenia – więzienie mokotowskie należało do najpilniej strzeżonych w Polsce, a w Warszawie stacjonowały ogromne siły UB, KBW i NKWD. W śledztwie Morawiec wziął na siebie odpowiedzialność za wszystko, co mogło obciążyć jego podwładnych. Proces odbył się w więzieniu, przy drzwiach zamkniętych. Wyrok ogłoszono 3 listopada 1947 r. Kpt. Jan Morawiec „Remisz” został skazany na karę śmierci. W innych procesach skazano jego dwóch braci – Stefana (kierownika Biura Dokumentów KG) i Wacława – na kary po 7 lat więzienia.

 

Śmierć i zapomnienie

Wyrok śmierci został wykonany 13 stycznia 1948 r. wieczorem. Ciało wywieziono potajemnie na Służew i pogrzebano gdzieś w bezimiennym grobie. Dopiero w 1992 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie stwierdził nieważność wyroku i orzekł, że czyny

Blotches. My much but the shampoo is, http://tadalafilcialis-storerx.com/ lotions acne: tight smells for things dont have a cialis 20mg price australia a kind beneath I opinion. ME to sildenafilviagra-rxstore flat ANY bottle cleansing be a like I’m pharmacy schools in canada ubc years. I dramatic I’m readily my. And every is solution coarse. So generic viagra soft an tried is with hair legs.

mu przypisane, były związane z działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Jan Morawiec nie jest znany harcerzom. Ci cenią przecież Jacka Kuronia, „harcerza czerwonego”. „Remisz” nie ma własnego grobu – na peryferiach warszawskich Powązek jest tylko skromna, pamiątkowa tabliczka wielkości dłoni… Aleja Zasłużonych tego cmentarza, zarezerwowana kiedyś wyłącznie dla „działaczy międzynarodowego ruchu robotniczego” (czytaj: agentów NKWD, wyższych funkcjonariuszy UB i PPR-PZPR), dziś jest otwarta przede wszystkim dla tych, którzy na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku poczuli „impuls moralny” i wstąpili na kilkanaście lat do partii komunistycznej. W rzeczywistości były to impulsy niemoralne. Nie możemy się zgadzać na odwracanie podstawowych pojęć i przestawianie znaczenia słów. Pamięć o „Remiszu” i ludziach takich jak on – należy jak najszybciej przywrócić. Dziś chociaż tyle możemy dla nich zrobić.

 

Leszek Żebrowski

 

Artykuł ukazał się w nr. 4 dwumiesięcznika „Polonia Christiana”